Kraj położony na skałach wynurzających się z moża - tak o Libanie pisał do matki Juliusz Słowacki. “Perła wschodu” - określa ten kraj Agata Christie. Ten piękny, choć niewielki kraj, mimo olbrzymiej liczby interesujących zabytków, niezwykłego ukształtowania terenu (góry i morze w jednym), rzadko bywa celem podróży turystycznych. Jednak my wyruszamy na kilkudniową wyprawe. Gdy odlatujemy do Libanu, jest ciepła noc. Wszystkich dręczy odrobina niepokoju związana z celem podrózy: czy na pewno nic nam nie grozi i jak zniesiemy tak odmienne warunki klimatyczne w środku lata. Kiedy lądujemy na lotnisku w Bejrucie, jest jeszcze ciemno i nie widać ani skał, ani morza. Tylko ledwo wyczuwalny powiew niesie urzekający zapach oleandrów rosnących tu wszędzie, nawet na śmietnikach. Oleandry są tu czymś tak zwyczajnym, że nie wspomina się o nich w Biblii. Przeczytaj całość »